VIII C 253/21 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z 2023-05-31
Sygn. akt VIII C 253/21
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 maja 2023 roku
Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Anna Bielecka-Gąszcz
Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Górniak
po rozpoznaniu w dniu 12 maja 2023 roku w Łodzi
na rozprawie
sprawy z powództwa I. K.
przeciwko H. D.
o zapłatę 25.845,35 zł
oddala powództwo;
zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 4.100 zł (cztery tysiące sto złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu;
nakazuje pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi kwotę 1.689,79 zł (jeden tysiąc sześćset osiemdziesiąt dziewięć złotych i siedemdziesiąt dziewięć groszy) tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sygn. akt VIII C 253/21
UZASADNIENIE
W dniu 25 stycznia 2021 roku powódka I. K., wytoczyła przeciwko H. D. powództwo o zapłatę kwoty 25.845,35 zł zł wraz
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty, a także wniosła o zasądzenie od pozwanej zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu powódka wyjaśniła, że w dniu 1 września 2020 roku za pośrednictwem portalu (...) zakupiła kontakt do zleceniodawcy remontu - na realizację remontu należącego do pozwanej lokalu nr (...) przy ul. (...) w Ł.. Na spotkaniu z inwestorką przedstawiła ofertę cenową opiewającą na 1.000 zł za 1 m
2 remontowanej powierzchni. Ostatecznie, z uwagi na zmniejszenie zakresu prac stawka została obniżona do 900 zł za 1 m
2. W dniu 4 września 2020 roku do pozwanej został przesłany wzór umowy z wyszczególnieniem zakresu prac, który został zaakceptowany, w następstwie czego dzień później doszło do zawarcia umowy z terminem rozpoczęcia robót dnia 1 października 2020 roku. Na koniec października prace zostały przeprowadzone zgodnie z umową, a do wykonania pozostały prace dodatkowe wraz z montażem urządzeń. W dniu 30 października 2020 roku powódka wystawiła fakturę na kwotę 49.000 zł, która została uiszczona w 3 ratach w wysokości: 19.000 zł, 20.000 i 10.000 zł. Wszystkie roboty, wraz z pracami dodatkowymi, zostały zakończone w dniu 30 listopada 2020 roku, tj. w terminie umownym. W dniu 5 grudnia 2020 roku została wystawiona końcowa faktura nr (...) na kwotę 20.934 zł, z czego 17.127,23 zł stanowiła wartość materiałów. Należność została rozliczona w uproszczony sposób i na fakturze wskazano różnicę pomiędzy pierwotną a przyjętą ofertą (100 zł netto), którą przemnożono przez 49 m
2, co dało 4.900 zł netto, a nie rzeczywisty zakres prac dodatkowych (11.167 zł + 8% VAT). Pomimo przesłania faktury pozwanej nie rozliczyła się ona w ustalonym terminie, a w dniu 19 grudnia 2020 roku przesłała raport techniczny z wyszczególnionymi usterkami o kosmetycznym charakterze. Jednocześnie inwestorka nie zleciła prac poprawkowych pomimo, że wykonane roboty były objęte 3-letnią gwarancją. Następnie, w dniu 24 grudnia 2020 roku pozwanej została przesłana poprawiona faktura nr (...) na kwotę 27.300,35 zł wraz z wezwaniem do zapłaty. W odpowiedzi pozwana powiadomiła powódkę, że rozliczenie nie uwzględnia kwoty 10.000 zł. W tym zakresie I. K. wyjaśniła, że przy przekazaniu ostatniej transzy pozwana próbowała wręczyć jej 9.000 zł, zamiast 10.000 zł, a po przeliczeniu gotówki przekazała dodatkowo 1.000 zł. Powódka podniosła również, że pomimo rozmów ugodowych nie doszła do porozumienia z pozwaną.
(pozew k. 2-3v.)
W dniu 4 marca 2021 roku referendarz sądowy wydał w przedmiotowej sprawie nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, którym zasądził od pozwanej na rzecz powódki dochodzoną wierzytelność wraz z kosztami procesu.
Powyższy nakaz pozwana zaskarżyła sprzeciwem w całości, wnosząc
o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki zwrotu kosztów procesu. Pozwana, nie kwestionując faktu zawarcia przedmiotowej umowy zaprzeczyła, aby doszło do odbioru prac te zostały bowiem wykonane źle, niestarannie i częściowo niezgodnie z umową, a powódka pomimo zgłoszenia wadliwości prac nie ustosunkowała się do zgłoszonych uwag. Wskazała, że w ramach rozliczenia w październiku 2020 roku wręczyła powódce w 3 transzach kwotę 49.000 zł. Następnie, w dniu 7 grudnia 2020 roku powódka przesłała jej końcowe rozliczenie, na gruncie którego zwiększyła swoje wynagrodzenie z kwoty 900 zł do 1.000 zł oraz uwzględniła koszt dodatkowych prac. Tego samego dnia spotkała się z powódką celem przedyskutowania kwestii rozliczenia oraz poprawek i wówczas wręczyła jej dodatkowo kwotę 10.000 zł. Na skutek zdenerwowania początkowo przekazała jednak wyłącznie 9.000 zł, a po przeliczeniu pieniędzy dołożyła 1.000 zł. Po odebraniu gotówki powódka opuściła jej mieszkanie, zaś ona sama zapomniała o pokwitowaniu. W dalszej kolejności pozwana podniosła, że w związku
z brakiem reakcji powódki na źle wykonane prace, zleciła odbiór techniczny firmie Biuro (...). Finalnie wyjaśniła, że w dniu 29 grudnia 2020 roku skierowała do powódki wezwanie, w którym poinformowała ją, że nie przyjmuje i nie odbiera remontu oraz żąda poprawy wadliwie wykonanych prac pod rygorem zlecenia ich wykonania innemu podmiotowi.
(nakaz zapłaty k. 32, sprzeciw z załącznikiem k. 37-40)
W toku procesu stanowiska stron nie uległy zmianie. Powódka uzupełniająco wyjaśniła, że nie otrzymała wezwania z dnia 29 grudnia 2020 roku ponieważ zostało ono przesłane na błędny adres, powtórzyła, że otrzymała wyłącznie kwotę 49.000 zł, wskazała również, że należność z faktury została pomniejszona o koszt zakupu kabiny prysznicowej i innych drobnych zakupów, w konsekwencji ostatecznie do zapłaty pozostaje 25.845 zł. Kwota ta stanowi koszt prac dodatkowych oraz materiałów. Odnosząc się do przekazania sumy 10.000 zł w lokalu przy ul. (...) przyznała, że sytuacja taka miała miejsce zaznaczając, że należność ta wchodzi w skład 49.000 zł. Dodała, że kwota ta została objęta fakturą z dnia 13 listopada i została wręczona w listopadzie albo grudniu. Ustanowiony przez pozwaną zawodowy pełnomocnik podniósł z kolei, że niektóre pozycje na fakturze o łącznym koszcie 462,15 zł nie powinny obciążać pozwanej, dotyczą bowiem zakupu sprzętu, którym winna dysponować firma remontowa, że z pokwitowania z dnia 10 listopada 2020 roku na kwotę 10.000 zł wynika, że dotyczyło ono zakupu materiałów, natomiast faktura z dnia 30 października 2020 roku dotyczyła częściowej należności za remont mieszkania wraz z materiałami. Wreszcie na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku pełnomocnik wyjaśnił, że nie kwestionuje kosztorysu biegłego w tym sensie, że prace wykonane przez powódkę nie były pracami dodatkowymi
i pozostawały w związku z przedmiotem pierwotnej umowy. Pełnomocnik podważył natomiast finalną wartość wyceny jako nieprzydatną z tej przyczyny, że strony uzgodniły w umowie cenę, a ponadto z dokumentu powódki wynika wartość materiałów w kwocie 17.000 zł.
(pismo procesowe k. 119-120, k. 142-143, k. 181-181v., protokół rozprawy k. 133-141, k. 163-174, k. 309-314)
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 1 września 2020 roku na portalu internetowym (...) pozwana zamieściła zlecenie dotyczące generalnego remontu należącego do niej lokalu mieszkalnego. W zleceniu wskazano, że remont ma zostać wykonany
w 5 pomieszczeniach, prace mają polegać na malowaniu, montażu płyt karton-gips, że brak jest projektu prac, że pozwanej zależy na fachowości, terminowości oraz wystawieniu rachunku. Na powyższą ofertę odpowiedziała powódka, która zawodowo trudni się wykonywaniem prac remontowych.
W dniu 4 września 2020 roku powódka przesłała inwestorce umowę do wglądu, natomiast sama umowa została zawarta dzień później. W jej treści oznaczono zakres prac: rozbiórkowych i demontażowych, w zakresie instalacji elektrycznej oraz instalacji wodno-kanalizacyjnej (w tym montaż kabiny prysznicowej, wc, umywalki, baterii łazienkowych, wykonanie podejścia do pralki), wykończeniowych w zakresie ścian, sufitów i posadzki. Termin rozpoczęcia prac wyznaczono na 1 października 2020 roku, zaś zakończenia na 30 listopada 2020 roku. Wynagrodzenie umowne zostało uzgodnione na 900 zł netto za m 2 remontowanej powierzchni mieszkania z zastrzeżeniem, że pracom remontowym podlegają dwa pokoje, kuchnia, łazienka i przedpokój. Łączną należność oznaczono na 45.000 zł netto (900 zł x 50 m 2) dodając, że wartość ta dotyczy robocizny bez kosztów materiału. W umowie znalazł się ponadto zapis, że wykonawca uwzględni zwrot należności za zakupione materiały w fakturze, która będzie obejmowała robociznę i poniesione koszty materiałów po wcześniejszej weryfikacji zakupów przez inwestora. Na wykonane prace powódka udzielała 3-letniej gwarancji.
(dowód z przesłuchania powódki – elektroniczny protokół rozprawy z dnia
28 lipca 2021 roku, dowód z przesłuchania pozwanej – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 1 października 2021 roku, wydruk wiadomości email k. 4-4v.,
k. 5, umowa k. 7-9, okoliczności bezsporne)
Pierwsza część prac została wykonana do końca października 2020 roku. W dniu 30 października 2020 roku powódka wystawiła fakturę nr (...) na kwotę 48.999,99 zł brutto tytułem częściowej należności za remont mieszkania wraz z materiałami. Należność ta została uiszczona przez pozwaną w trzech transzach. I tak, w dniu 17 października 2020 roku wpłaciła ona kwotę 19.000 zł, w dniu 28 października 2020 roku kwotę 20.000 zł, a w dniu 10 listopada 2020 roku kwotę 10.000 zł. Wpłaty te zostały pokwitowane przez powódkę, przy czym w pokwitowaniu z dnia 10 listopada 2020 roku wpisano, że dotyczy ono częściowego zwrotu za zakup materiałów zgodnie z umową.
Do końca listopada 2020 roku powódka wykonała pozostałą część prac
w lokalu pozwanej, w tym m.in. podwieszane sufity w przedpokojach, usunęła futryny, zamontowała kabinę prysznicową, zdemontowała listwy przypodłogowe na potrzeby położenia terakoty, przygotowała ściany pod położenie tapet, założyła listwy maskujące w otworach drzwiowych, wypełniła próg w drzwiach wejściowych, wyrównała powierzchnię ścian po skuciu terakoty, zlicowała płytki ze ścianą. Powstały wskutek robót gruz, jak również wyniesione meble zostały przez powódkę wywiezione do zaprzyjaźnionej firmy i tam zutylizowane.
W trakcie prac w łazience okazało się, że zakupiona przez powódkę kabina prysznicowa ma otwierane, a nie rozsuwane drzwi, jak chciała pozwana. Powyższe wpłynęło na zmianę miejsca montażu kabiny, na co pozwana nie wyraziła zgody i ostatecznie kabina została zdemontowana. Dodatkowo po montażu baterii prysznicowej okazało się, że leci spod niej woda. Problematyczne okazało się również położenie fugi. Powódka zdecydowała się na fugę żywiczną w kolorze szarym, która została położona w nieumiejętny sposób. Aby zamaskować nieestetyczny wygląd fugi na jej powierzchnię została nałożona nowa w kolorze białym.
W ramach zleconych prac miał zostać zamontowany nowy dzwonek, pozwana nie zlecała jednak jego montażu w innym miejscu, nie prosiła także
o zamontowanie elektrycznego wentylatora w łazience, będąc przekonana, że montaż takich urządzeń jest w blokach niemożliwy.
Powódka nigdy nie informowała pozwanej, że wykonuje jakieś dodatkowe, nieobjęte umową prace, za które trzeba będzie dodatkowo zapłacić, nie przedstawiała dodatkowej wyceny. Wskazywała wyłącznie, że określone roboty są konieczne do wykonania. Powódka nie uzgadniała również z pozwaną, że będzie domagała się zapłaty za czas przeznaczony na zakup materiałów.
W dniu 5 grudnia 2020 roku powódka wystawiła fakturę nr (...) na kwotę 20.934 zł brutto tytułem końcowej należności za remont mieszkania wraz z materiałami. Następnie na fakturze tej naniesiono ręcznie zapis „poprawiono fakturę na prawidłową wartość, tj. 27.300,35 – 1.455 zł = 25.845,35 zł”,
a powódka wystawiła kolejną fakturę nr (...) już na poprawioną sumę. Następnie, w wiadomości email z dnia 7 grudnia 2020 roku powódka przesłała pozwanej zestawienie zakupionych materiałów na potrzeby realizacji remontu
i wyposażenia oraz prac dodatkowych. Wskazała, że zestawienie faktur za okres od dnia 1 października do dnia 1 grudnia 2020 roku to kwota 15.201,31 zł, faktura korygująca opiewa na 434,80 zł, wobec czego wartość po korekcie wynosi 14.766,51 zł brutto. Kolejno powódka wymieniła materiały wg wyszczególnionego zestawienia o łącznej wartości 2.247,92 zł brutto, wobec czego łączna wartość materiałów wyniosła
17.014,92 zł, a także wyszczególniła prace dodatkowe nie objęte umową o sumarycznej wartości 11.167,80 zł. Te poza pracami wykonanymi w listopadzie obejmowały takie pozycje jak: koszt kontenerów, sprzątanie po robotach budowlanych, zakup materiałów
i wyposażenia (5% od wartości zakupionych materiałów). W końcowym rozrachunku wyjaśniła, że należność wynosi: 47.628 zł + 17.127,23 zł + 11.167,80 zł = 75.923,03 zł brutto minus 49.000 zł przekazanych częściowo należności = 26.923,03 zł. Finalnie zaproponowała pozwanej przywrócenie pierwotnej wartości za wykonanie remontu przed upustem, tj. 1.000 zł za m
2
x 49 m
2 powierzchni, a więc kwoty 49.000 zł netto + 8% VAT/52.920 zł brutto, powiększonej o koszt materiałów 17.014,43 zł brutto, co po uwzględnieniu uiszczonej kwoty 49.000 zł dawało do zapłaty sumę 20.934,43 zł brutto.
W tej samej dacie strony spotkały się w lokalu pozwanej przy
ul. (...) w Ł., gdzie H. D. przekazała powódce dodatkowo kwotę 10.000 zł. Początkowo w wyniku nerwowej atmosfery omyłkowo wręczona została suma 9.000 zł, co ujawniono podczas przeliczania gotówki. Wówczas pozwana dopłaciła brakujący 1.000 zł. Gdy powódka otrzymała pieniądze natychmiast wyszła z mieszkania, co sprawiło, że pozwana nawet nie pomyślała o tym, aby poprosić o wystawienie pokwitowania.
W kolejnych dniach strony prowadziły ze sobą korespondencję email, na gruncie której pozwana wyjaśniła, że dokona rozliczenia po sporządzeniu protokołu odbioru remontu, w której to czynności miał uczestniczyć specjalista. W dniu 16 grudnia 2020 roku wynajęta przez pozwaną firma (...) sporządziła raport techniczny dotyczący wykonanych przez powódkę prac remontowych, w treści którego wymieniła 20 wad tychże. Wady te zostały udokumentowane w formie fotograficznej. Dnia 19 grudnia 2020 roku odbyło się trzecie spotkanie stron, w którym uczestniczyły dwie znajome pozwanej. Pozwana dopytywała wówczas o prace poprawkowe, powódka z kolei była zainteresowana kwestiami finansowymi, kwestionowała również odbiór wykonany przez przedstawiciela firmy wynajętej przez inwestorkę.
W wiadomości email z dnia 24 grudnia 2020 roku powódka powtórzyła, że koszt materiałów wyniósł 17.014,43 zł brutto, wymieniła prace dodatkowe po korekcie oznaczając ich wartość na 10.285,92 zł brutto, a całość zadłużenia na 27.300,35 zł brutto. Ponadto podniosła, że drobne wskazane usterki mogą zostać naprawione w ramach gwarancji. Jednocześnie powódka wezwała inwestorkę do zapłaty w terminie 7 dni kwoty 25.845,35 zł wynikającej z faktury nr (...). W odpowiedzi H. D. wyjaśniła, że powódka zapomniała uwzględnić kwoty 10.000 zł, którą otrzymała w dniu 7 grudnia 2020 roku. I. K. odpisała wówczas, że pozwana jest w posiadaniu wszystkich pokwitowań i poprosiła o przesłanie ich zdjęć. Pozwana stwierdziła w odpowiedzi „chyba pamięta pani, że 07-12-2020 r. poszłyśmy do mnie na ul. (...) i dałam pani 10.000 zł bez pokwitowania (jak się okazuje popełniłam bardzo duży błąd)”, na co powódka odpisała „błędem jest nierozliczenie się z nami”.
W dniu 29 grudnia 2020 roku H. D. sporządziła pismo, w treści którego oświadczyła, że w związku z nierzetelnym i źle wykonanym remontem oraz nadmiernym podniesieniem kosztów,
nie przyjmuje wykonanego remontu
i żąda usunięcia wad do dnia 31 stycznia 2021 roku pod rygorem zatrudnienia innej firmy do wykonania prac poprawkowych. Jednocześnie zażądała rekompensaty w kwocie 25.000 zł za nieudany remont i koszty z tym związane (59.000 zł). Pismo to zostało przesłane na adres Ł., (...), pod którym powódka prowadzi działalność gospodarczą i który był uwidoczniony
w korespondencji email (np. k. 13v., k. 17, k. 18), na pieczątce widniejącej pod umową, a także w treści wystawionych przez powódkę faktur. Po podwójnym awizowaniu przedmiotowa przesyłka została zwrócona nadawcy.
Dążąc do ugodowego rozwiązania powstałego sporu w wiadomości z dnia 31 grudnia 2020 roku powódka wystąpiła z propozycją ugody, na mocy której zobowiązała się odstąpić od egzekwowania dalszych roszczeń w zamian za zapłatę sumy 10.000 zł. H. D. wyraziła wolę polubownego zakończenia sporu z zastrzeżeniem, że dopłaci wyłącznie kwotę 5.000 zł. Propozycja ta nie spotkała się z uznaniem strony przeciwnej.
Z uwagi na brak porozumienia pozwana zwróciła się o pomoc do Rzecznika Praw Konsumentów.
W maju 2021 roku strony prowadziły korespondencję na temat dokonania zgłoszenia reklamacyjnego dotyczącego baterii prysznicowej. W czasie wizyty serwisowej w dniu 8 lipca 2021 roku odnotowano nieprawidłowe zamontowanie baterii, co spowodowało jej uszkodzenie, a reklamację uznano za nieuzasadnioną. W ramach opieki nad klientem sprzedawca zobowiązał się wymienić baterię na nową.
(dowód z przesłuchania powódki – elektroniczny protokół rozprawy z dnia
28 lipca 2021 roku oraz z dnia 1 października 2021 roku, dowód z przesłuchania pozwanej – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 28 lipca 2021 roku oraz
z dnia 1 października 2021 roku, wydruk z (...) k. 10, faktura k. 11, k. 12,
k. 15, wydruk wiadomości email k. 13-14, k. 17, k. 18-19, k. 21-21v., k. 100-106, k. 130, k. 160-160v., wezwanie do zapłaty k. 16, projekt ugody k. 20, raport techniczny k. 48-99, pismo k. 109, potwierdzenie nadania przesyłki wraz z jej kserokopią k. 110, wniosek do Rzecznika Praw Konsumenta k. 111-114, protokół wizyty serwisowej k. 132, pokwitowania k. 145-146, reklamacja k. 161)
W ramach dokonywanych zakupów materiałów budowlanych powódka nabywała materiały w postaci m.in. poziomicy, rękawiczek lateksowych, ścierek z mikrofibry, wiadra, wałków i pędzli malarskich, szpachli do gipsu, skrobaka malarskiego.
(dowód z przesłuchania pozwanej – elektroniczny protokół rozprawy z dnia
1 października 2021 roku faktury i paragony k. 148-157)
Z uwagi na brak odbioru remontu pozwana nie wprowadziła się do przedmiotowego lokalu, nie wystawiła go również pod wynajem.
(dowód
z przesłuchania pozwanej – elektroniczny protokół rozprawy z dnia
1 października 2021 roku)
Powódka wykonała prace remontowe w pełnym zakresie i w średnim standardzie. Wady robót, na które powołuje się pozwana, mają drobny charakter, związane są z poczuciem estetyki i nie ujmują funkcjonalności rzeczy. Polegają one m.in. na: braku odcięcia w kuchni, niedokładnym położeniu gładzi w kuchni i salonie, nierównościach w fudze w kuchni, braku pionu na wejściu do kuchni, nierówności koloru na ścianach przedpokoju, zniszczeniu listew przypodłogowych w sypialni, zamontowaniu słupka meblowego w łazience w sposób, który skutkuje ciasnotą dostępu. Wszystkie wykonane przez powódkę prace pozostawały w bezpośrednim związku
z wykonaniem przedmiotu umowy, a ich wartość według wyceny kosztorysowej, z uwzględnieniem średnich notowań dla stawki robocizny (20,46 zł), czynników cenotwórczych oraz cen jednostkowych materiałów, jak również założenia prawidłowego ich wykonania, wynosi łącznie 57.068,50 zł brutto. Kwota ta obejmuje robociznę – 16.250,51 zł brutto (20,46 zł x 735,42 rbg + 8% VAT), koszt materiałów i sprzętu – 23.039,32 zł brutto + 1.422,89 zł brutto, koszty pośrednie (66,1%) – 11.683,27 zł brutto, koszty zakupu (6,4%) – 1.474,26 zł brutto oraz zysk (10,9%) – 3.198,25 zł brutto.
Wartość prac ewentualnie koniecznych do usunięcia wad remontu, określony poprzez obniżenie stawki robocizny użytej do wyceny robót
z notowań średnich do notowań minimalnych występujących na rynku, wynosi 8.919,96 zł brutto.
Wartość materiałów potrzebnych do remontu wyraża się łącznie kwotą 23.039,32 zł brutto. W ramach przedłożonych przez pozwaną faktur/paragonów (k. 158-157) opiewających na sumę 3.021,71 zł, niezasadne było obciążenie inwestorki kwotą 377,09 zł.
(pisemna opinia biegłego sądowego z kosztorysem budowlanym k. 251-275, ustna uzupełniająca opinia biegłego sądowego – elektroniczny protokół rozprawy z dnia 12 maja 2023 roku)
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił bądź jako bezsporny, bądź na podstawie dowodów z powołanych dokumentów, które nie budziły wątpliwości co do prawidłowości ich sporządzenia. Za podstawę ustaleń faktycznych Sąd przyjął ponadto dowód z przesłuchania stron. Sąd oparł się również na opinii biegłego sądowego H. T.. Oceniając opinię biegłego Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zawartych w jej treści wniosków, opinia ta była bowiem rzetelne, jasna, logiczna oraz w sposób wyczerpujący objaśniająca budzące wątpliwości kwestie. Wydana opinia
w pełni odnosiła się do zagadnień będących jej przedmiotem, wnioski biegłego nie budzą przy tym wątpliwości w świetle zasad wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a jednocześnie opinia została sporządzona w sposób umożliwiający prześledzenie - z punktu widzenia zasad wiedzy, doświadczenia życiowego
i logicznego rozumowania - analizy przez biegłego zagadnień będących jej przedmiotem. W treści opinii biegły zwrócił uwagę, że wobec ryczałtowego uzgodnienia ceny remontu za 1 m
2 powierzchni nie sposób mówić o robotach dodatkowych, wykraczających poza pierwotny przedmiot umowy. Biegły odniósł się również do charakteru stwierdzonych przez pozwaną wad wykonanych prac, akcentując, że brak jest podstaw do zakwalifikowania ich do wysokiego standardu, obliczył wartość prac poprawkowych, a także wartość wszystkich wykonanych prac metodą kosztorysową (tj. z uwzględnieniem kosztów robocizny, materiału, kosztów pośrednich i zakupu, a także zysku), według cen średnich, przy założeniu prawidłowości ich wykonania. W opinii uzupełniającej biegły odniósł się do zastrzeżeń zgłoszonych przez stronę powodową. I tak wyjaśnił, że przy malowaniu brak jest podstaw aby dodatkowo naliczać koszt przygotowania powierzchni, że powódka nie wykonała gładzi gipsowej, a jedynie równania i przecierki, że wobec kładzenia płytek w łazience nie było potrzeby przygotowania podłoża, że obmiar prac elektrycznych został dokonany w czasie oględzin lokalu w obecności stron, które nie zgłosiły w tym zakresie żadnych zastrzeżeń, że wszystkie wyliczenia (w tym dotyczące materiałów i materiałów pomocniczych) zostały poczynione w oparciu o ceny średnie, na podstawie katalogu nakładów rzeczowych. Wskazała, że przy skuwaniu płytek w standardzie przyjmuje się wyrównanie ścian pod kładzenie nowych, że jeśli wykonawca decyduje się na remont mieszkania bez doprecyzowania zakresu robót, poprzestając jedynie na podaniu stawki za metr kwadratowy to czyni to na własne ryzyko. Podniosła również, że rozliczenie robót może nastąpić alternatywnie w oparciu o cenę przyjętą za metr kwadratowy albo według kosztorysu, wtedy jednak powinno się całościowo zastosować standard wyceny kosztorysowej.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Powództwo nie było zasadne i nie zasługiwało na uwzględnienie.
Na wstępie należy podkreślić, że pomiędzy stronami doszło do zawarcia umowy, na mocy której I. K. miała przeprowadzić w należącym do pozwanej lokalu mieszkalnym remont. Zawarta przez strony umowa jest umową o dzieło, gdyż zawiera wszelkie elementy przedmiotowo istotne tejże umowy. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła,
a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. O zakwalifikowaniu umowy do danego typu, decyduje zaś jej treść ustalona przez strony. Umowa o dzieło jest umową określonego rezultatu (ma na celu wytworzenie dzieła, tu: wykonanie prac remontowych). W niniejszej sprawie znajdują zatem zastosowanie postanowienia zawartej przez strony umowy o dzieło oraz przepisy Kodeksu cywilnego, w tym dotyczące m.in. umowy o dzieło (art. 627 – 645 k.c.).
Zakres prac remontowych został oznaczony w umowie stron w sposób opisowy z rozbiciem na prace rozbiórkowe i demontażowe, prace w zakresie instalacji wodno-kanalizacyjnej oraz elektrycznej, a także prace wykończeniowe dotyczące ścian, sufitów i posadzki. Sam opis, na co zwrócił uwagę biegły, był przy tym ogólnikowy bez doprecyzowania zakresu robót. W szczególności do umowy nie został dołączony żaden załącznik, który precyzowałby, jakie dokładnie prace, wg jakich standardów, z użyciem jakich materiałów, powódka ma wykonać. Strony zaniechały również sporządzenia jakiegokolwiek protokołu odbioru, z którego wynikałoby, jakie prace zostały wykonane w całości, jakie w części, czego powódka w ogóle nie wykonała, a co wykonane zostało wadliwie, wreszcie, jaka była jakość tychże robót. Powódka zobowiązała się także do zakupu materiałów według zaleceń inwestorki. Jednocześnie w sprawie niesporne było, że wynagrodzenie umowne miało charakter ryczałtowy i zostało wyliczone poprzez przemnożenie stawki za 1 m
2 w wysokości 900 zł netto przez metraż powierzchni do remontu – 49 m
2. Nie obejmowało ono zakupionych materiałów, które podlegały osobnemu rozliczeniu. Poza sporem pozostawało również, że wszelkie prace miały zostać wykonane do dnia 30 listopada 2020 roku, który to termin został dochowany. Strony zgodnie przyznały ponadto, że w trakcie robót powódka nie informowała H. D., że będzie wykonywała nieobjęte umową prace, które będą dodatkowo płatne, nie przedstawiała jej nowej wyceny/kosztorysu, nie negocjowała wartości stawki za 1 m
2, nie wskazywała, że dokonuje zakupu materiałów odpłatnie, że dodatkowo płatne są takie czynności jak sprzątanie i wywóz gruzu. Jak wynika z depozycji I. K., wychodziła ona z założenia, że „jak się zleca zakup materiałów to trzeba za to zapłacić”, że „każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że jak zleca prace to podlegają wynagrodzeniu”. Równocześnie jednak powódka nie kryła, że odnośnie spornych prac dodatkowych poprzestała na zwykłym poinformowaniu inwestorki, że trzeba je wykonać. Mając powyższe na uwadze, jak również charakter uzgodnionego przez strony wynagrodzenia,
w szczególności to, że zostało ono oznaczone ryczałtowo w odniesieniu do remontowanej powierzchni, Sąd podziela opinię biegłego, że brak jest podstaw, aby kwalifikować jakiekolwiek prace jako dodatkowe. Przykładowo, jeśli
w umowie wskazano prace w postaci wyniesienia i utylizacji mebli oraz urządzeń, skutych płytek, terakoty, usuniętych tapet, paneli i listew, to brak jest podstaw, aby oddzielnie naliczać koszt kontenerów (wszak umowa mówi nie
o samym wyniesieniu, ale także utylizacji). Analogicznie, skoro umownie uzgodniono ułożenie terakoty na posadce, to obejmuje to wszelkie prace z tym związane, w tym prace przygotowawcze, jeśli powódka miała usunąć tapety ze ścian, a następnie je pomalować, czy też położyć na nich glazurę, to niespornie musiało być to poprzedzone przygotowaniem powierzchni tych ścian, choćby poprzez szpachlowanie, czy też niwelowanie różnic w ich płaszczyźnie itd.
W świetle powyższych rozważań Sąd zgadza się ze stanowiskiem biegłego, że wszystkie wykonane przez powódkę prace pozostawały w bezpośrednim związku z wykonaniem przedmiotu umowy. Oczywiste wydaje się przy tym, że jeśli wykonawca godzi się na rozliczenie ryczałtowe, bez precyzyjnego oznaczenia zakresu robót, to później nie może bronić się argumentacją, że
w trakcie tychże okazało się, że należy wykonać dodatkowe prace, których wcześniej nie przewidział. Równie nie do obrony jest koncepcja, zgodnie z którą wykonawca remontu wprawdzie mówi inwestorowi, że należy wykonać określone prace, a jednocześnie pomija jakże istotną okoliczność, że traktuje te prace jako pozaumowne, podlegające dodatkowemu wynagrodzeniu, nie przedstawia także żadnego nowego kosztorysu, nie próbuje negocjować przyjętej w umowie stawki. Przecież to wykonawca jest profesjonalistą, a skoro tak to nie może końcowo zaskakiwać inwestora stwierdzeniem, że poza umownym wynagrodzeniem należy się dodatkowa kwota. Reasumując dotychczasową część rozważań Sąd uznał, że wszystkie wykonane przez powódkę prace mają oparcie w treści umowy z dnia 5 października 2020 roku.
W dalszej kolejności ocenić należało jaką wartość mają roboty wykonane przez powódkę z uwzględnieniem wartości materiałów. Zdaniem Sądu ocena taka w realiach niniejszej sprawy może zostać przeprowadzona w dwojaki sposób. Po pierwsze za punkt wyjścia można przyjąć wynagrodzenie oznaczone w umowie, o czym bowiem była mowa wyżej, podstawy wszystkich wykonanych robót należy upatrywać w jej treści. Przypomnienia wymaga w tym miejscu, że zgodnie z art. 632 k.c. jeżeli strony umówiły się o wynagrodzenie ryczałtowe, przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac. Przepis ten wyraża zasadę niezmienności wynagrodzenia ryczałtowego. Ustalenie wynagrodzenia
w tej postaci wiąże się z istotnym ryzykiem dla przyjmującego zamówienie, gdyż nie może on żądać podwyższenia wynagrodzenia,
nawet jeżeli w chwili zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru i kosztu prac. Wyjątkowo sąd może podwyższyć ryczałt albo rozwiązać umowę na podstawie art. 632 § 2 k.c., o co jednak powódka w sprawie nie wnosiła, nie wskazywała również, aby zachodziły w sprawie przesłanki wymienione w tym przepisie. Jak podnosi się w orzecznictwie, w sytuacji, w której dochodzi do wykonania przez przyjmującego zamówienie dodatkowych prac bez jakichkolwiek postanowień umownych zawartych chociażby w umowie dodatkowej, a zastrzeżono wynagrodzenie ryczałtowe za dzieło, konstrukcja wynagrodzenia ryczałtowego nie wyklucza żądania przez przyjmującego zamówienie wynagrodzenia za prace nieobjęte umową na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (por. m.in. wyrok SN z dnia 2 lutego 2011 roku,
II CSK 414/10, L.; wyrok SN
z dnia 7 stycznia 2007 roku, II CSK 344/07, MoP 2007, Nr 24, s. 1340; wyrok SN z dnia 21 maja 2009 roku,
V CSK 439/08, L.; wyrok SN z dnia
9 października 2014 roku,
I CSK 568/13, L.). Aby możliwe było wystąpienie z roszczeniem z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, chodzić musi o wykonanie innych prac niż prace objęte umową o dzieło (tudzież dodatkowymi porozumieniami do niej), nieopartych na odrębnym konsensusie stron dotyczącym ich wykonania i ewentualnego wpływu ich wartości na wielkość ryczałtu. W przeciwnym razie doszłoby do zbiegu roszczeń z umowy
o dzieło i z bezpodstawnego wzbogacenia, co uznać należy za niedopuszczalne. Ponadto muszą to być prace, z których zamawiający rzeczywiście skorzystał. Skala (rozmiar) wzbogacenia w opisywanej sytuacji nie wyraża się w wartości zrealizowanych prac pozaumownych, tylko w zakresie, w jakim wartość tych prac zmienia globalną sumę ustaloną jako ryczałt za wykonanie przedmiotu umowy (wyr. SA w Krakowie z dnia 11 września 2015 roku,
I ACa 715/15, L.). W niniejszej sprawie, o czym była już mowa, nie sposób jednak przyjąć, aby powódka wykonała jakiekolwiek prace, które nie były objęte przedmiotem umowy. Niespornie również powódka nie wystąpiła z roszczeniem opartym na treści art. 405 k.c. Wreszcie, w kontekście kosztorysu sporządzonego przez biegłego nie budzi wątpliwości, że wynagrodzenie umowne (47.628 zł brutto bez kosztu materiałów) jest wyższe od wartości prac liczonej metodą kosztorysową (wartość ta wynosi 57.068,50 zł brutto minus wartość materiałów 23.039,32 zł brutto), co zgodnie z przytoczonym stanowiskiem Sądu Apelacyjnego w Krakowie wyklucza przyjęcie, iż doszło do wzbogacenia zamawiającego. Reasumując, dla omawianego wariantu rozliczenia stron Sąd uznał, że wartość prac wynosi 44.100 zł netto (900 zł netto x 49 m
2), co po doliczeniu podatku VAT (8%) daje brutto sumę 47.628 zł. Do tak wyliczonej kwoty należy dodać wartość materiałów bazując na wyliczeniach samej powódki, która w wiadomości email z dnia 7 grudnia 2020 roku (k. 13) określiła ją na 17.014,43 zł brutto. Zwrócić należy uwagę, że powódka precyzyjnie wskazuje, co składa się na w/w kwotę, tj. że wynika ona
z zestawienia faktur za okres od 1 października do 1 grudnia 2020 roku (kwota 15.201,31 zł), uwzględnia faktury korygujące (minus 434,80 zł), a także użyte materiały według przedstawionego przez nią zestawienia o łącznej wartości 2.247,92 zł. Zasadnym jest zatem wniosek, że kwota 17.014,43 zł odzwierciedla faktyczną wartość materiałów zużytych na potrzeby remontu. Już w tym miejscu wyraźnego zaznaczenia wymaga, że zdaniem Sądu brak było przesłanek, aby opierać się na wartości materiałów wyliczonej przez biegłego w opinii (23.039,32 zł brutto), albowiem wyliczenie to miało kosztorysowy charakter
i było całkowicie oderwane od realnych poniesionych przez powódkę kosztów. Dobitnie obrazuje to stwierdzenie biegłego z opinii uzupełniającej, że przykładowo grzejnik R. na fakturze to 178 zł, a został policzony za 318 zł, co było z korzyścią dla wykonawcy (k. 312). Łączna wartość wynagrodzenia powódki opiewałaby zatem na kwotę 64.642,43 zł brutto. Równocześnie jednak należy mieć na uwadze, że nie wszystkie prace zostały wykonane w prawidłowy sposób, a wartość prac wadliwych wyraża się sumą 8.919,96 zł brutto. O tyle zatem pozwana mogłaby żądać obniżenia wynagrodzenia umownego,
w konsekwencji czego jego finalna wartość wyniosłaby 55.722,47 zł brutto. Przypomnienia wymaga, że w piśmie z dnia 29 grudnia 2020 roku doręczonym przez awizo powódka wezwała powódkę do wykonania prac poprawkowych
w terminie do dnia 31 stycznia 2021 roku. Pismo to zostało zaadresowane na adres Ł., ul. (...), pod którym powódka prowadzi działalność gospodarczą, który widnieje w treści wiadomości email przez nią wysłanych, na pieczątce pod umową, a także na wystawionych przez nią fakturach. Wprawdzie nie jest to adres do korespondencji widniejący w (...), niemniej jednak nie sposób wymagać od pozwanej, będącej konsumentem, aby na potrzeby wystosowanego wezwania ustała w rejestrach adres do korespondencji powódki, skoro na każdym otrzymanym od powódki dokumencie, jak i w treści przesłanych przez nią wiadomości email, widniał ten sam adres, o którym mowa wyżej. W konsekwencji Sąd uznał, że przedmiotowe wezwanie zostało skutecznie doręczone powódce, a tym samym spełnione zostały przesłanki
z art. 636 k.c. zgodnie z którym, jeżeli przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie. Przytoczony przepis dotyczy sytuacji, w których powstają nieprawidłowości
w zakresie sposobu wykonywania dzieła, mianowicie wadliwe lub sprzeczne
z umową wykonywanie dzieła. Uprawnienia zamawiającego w takim wypadku uszeregowane są w porządku chronologicznym. Najpierw przysługuje mu uprawnienie do wezwania przyjmującego zamówienie do zmiany sposobu wykonywania świadczenia na prawidłowy. Następnie, w razie bezskutecznego upływu tego terminu, zamawiający może dokonać wyboru między odstąpieniem od umowy albo powierzeniem poprawienia lub dalszego wykonania dzieła innej osobie. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy (por. wyrok z dnia 25 czerwca 2014 roku, IV CSK 610/13, OSNC 2015/D/51), uprawnienie zamawiającego do powierzenia dalszego wykonania dzieła lub jego poprawienia innej osobie trwa w toku wykonywania dzieła,
do chwili odbioru dzieła. Obowiązek odbioru powstaje po stronie zamawiającego wówczas, gdy przyjmujący zamówienie oddaje mu dzieło, oddanie zaś dzieła ma miejsce,
gdy przyjmujący zamówienie wydaje je zgodnie z treścią swego zobowiązania. Wygaśnięcie uprawnienia,
o którym stanowi art. 636 § 1 k.c., powoduje dopiero odbiór dzieła,
w rozumieniu podanym. W realiach niniejszej sprawy dzieło nie zostało oddane zgodnie z umową, skoro posiadało wady. Zresztą pozwana w piśmie z dnia
29 grudnia 2020 roku wprost oświadczyła, że nie przyjmuje wykonanego remontu, co należy rozumieć w ten sposób, że odmawia odebrania dzieła.
W konsekwencji Sąd uznał, że skoro powódka, pomimo skutecznego doręczenia jej wezwania do wykonania prac poprawkowych nie uczyniła tego, to pozwana może żądać obniżenia wynagrodzenia o wartość tychże prac.
Zdaniem Sądu możliwy do przyjęcia jest również drugi wariant, wynikający z wyceny kosztorysowej dokonanej przez biegłego. Przypomnienia wymaga, że wycena ta ma kompleksowy charakter i obejmuje nie tylko koszt samej robocizny, ale także koszt zakupionych materiałów, sprzętu, koszty pośrednie i zakupu, czy też zysk wykonawcy. Co istotne biegły dokonał wyliczenia bazując na średnich cenach, a więc adekwatnych do poziomu wykonanych robót, które – co wynika z opinii i czego powódka nie zdołała podważyć – nie cechował wysoki standard. Jego podstawę stanowił obmiar dokonany w czasie oględzin lokalu pozwanej w obecności stron. Wyliczenie to zostało precyzyjnie przedstawione w załączniku nr 1 do opinii (k. 259-275)
i opiewa na kwotę 57.068,50 zł brutto. Zdaniem Sądu z przyczyn omówionych wyżej należy jednak rozważyć korektę tej kwoty w odniesieniu do wartości materiałów, których koszt wyniósł realnie nie 23.039,32 zł brutto, a 17.014,43 zł brutto. Dla tak poczynionego zastrzeżenia wartość wynagrodzenia powódki wyniosłaby: 57.068,50 zł minus 23.039,32 zł plus 17.014,43 zł, a więc 51.043,61 zł brutto. Ze względów wyżej omówionych, podaną wyżej kwotę należałoby pomniejszyć o wartość prac poprawkowych (8.919,96 zł brutto), jak wynika bowiem z treści opinii wartość 57.068,50 zł została obliczona przy założeniu, że wykonano prawidłowo prace o średnim standardzie. Tym samym ostatecznie wysokość należnego powódce wynagrodzenia liczonego metodą kosztorysową wyniosłaby 42.123,65 zł brutto. Gdyby zaś całościowo przyjąć wyliczenie kosztorysowe, także w odniesieniu do materiałów (zdaniem biegłego rozliczenie przedmiotowych robót winno nastąpić alternatywnie w oparciu
o cenę przyjętą za metr kwadratowy albo według kosztorysu, wtedy jednak powinno się całościowo zastosować standard wyceny kosztorysowej), wynagrodzenie to wyniosłoby 57.068,50 zł brutto minus 8.919,96 zł brutto = 48.148,54 zł brutto.
Do oceny pozostała jeszcze kwestia wysokości wynagrodzenia, jakie pozwana uiściła na rzecz powódki, przy czym ma ona znaczenie wyłącznie dla wariantu nr 1 omówionego wyżej. W wariancie nr 2 niezależnie od tego, czy
w obliczeniach uwzględniać materiały o wartości podanej przez powódkę, czy też wyliczone kosztorysowo, niesporna między stronami kwota 49.000 zł uiszczona przez pozwaną pokrywałaby z nawiązką należność powódki. W tym miejscu poczynić należy istotną uwagę, że na pokwitowaniu z dnia 10 listopada 2020 roku wprost oznaczono, że dotyczy ono częściowego zwrotu za zakup materiałów, co prowadzi do wniosku, że kwota 49.000 zł nie stanowiła wyłącznie wynagrodzenia ryczałtowego za robociznę. Zresztą w dwóch pozostałych pokwitowaniach mowa jest o rozliczeniach zgodnie z umową, która przecież uwzględniała w swojej treści również rozliczenie za materiały, tak więc również i te dokumenty mogą być postrzegane jako dowód rozliczenia się z tego tytułu. Wreszcie faktura nr (...) na kwotę 48.999,99 zł stanowi wyraźny dowód tego, że należność ta obejmuje również koszt materiałowy. Wprawdzie powódka próbowała deprecjonować treść tego dokumentu księgowego w tym zakresie argumentując, że sporny zapis dotyczący materiałów został poczyniony wyłącznie ze względów podatkowych, to wyjaśnienia te są całkowicie nieprzekonujące. Kontynuując rozważania w powyższym zakresie przypomnieć należy, że spór stron dotyczył kwoty 10.000 zł odnośnie której pozwana wywodziła, że uiściła ją dodatkowo w dniu 7 grudnia 2020 roku. Powódka wprawdzie potwierdziła taką wpłatę wprost zeznając na rozprawie w dniu
1 października 2021 roku „na pewno w grudniu otrzymałam 9.000 zł +1.000 zł”, jednocześnie jednak podniosła, że jest to wpłata, o której mowa
w pokwitowaniu z dnia 10 listopada 2020 roku. Twierdzenie to Sąd uznał za nieprawdziwie. Pierwsze co zwraca uwagę to fakt, że obie strony zgodnie oznaczyły sposób wręczenia w/w kwoty. Już w pozwie powódka podnosiła, że początkowo pozwana wręczyła jej 9.000 zł, co spostrzegła w trakcie przeliczenia gotówki i wówczas dopłacone zostało 1.000 zł. Po drugie, o czym była mowa wyżej, powódka potwierdziła ostatecznie, że kwotę 10.000 zł otrzymała w grudniu 2020 roku w mieszkaniu H. D. przy ul. (...), co również pokrywa się w całości z relacją pozwanej. Skoro więc sporna wpłata nastąpiła w grudniu, po wystawieniu przez I. K. drugiej faktury o nr (...), to zdaniem Sądu nie sposób przyjąć, że pokwitowanie tej wpłaty mogło zostać sporządzone niemal miesiąc wcześniej, tj. 10 listopada 2020 roku. Podkreślić należy, że powódka zeznała, że „to pokwitowanie z 10 listopada zamykało rozliczenie faktury z 30 października”,
a więc pośrednio przyznała, że w/w dnia otrzymała 10.000 zł na poczet faktury nr (...). Oczywiście można hipotetycznie rozważać sytuację, że na pokwitowaniu błędnie wpisano miesiąc, rzecz jednak w tym, że wpłata
z grudnia miała miejsce 7 grudnia, a zatem na pokwitowaniu mogłaby co najwyżej widnieć data 7 listopada. Dodatkowo pozwana konsekwentnie twierdziła, że wpłata grudniowa nie została pokwitowana. W ocenie Sądu
o dodatkowo uiszczonej sumie 10.000 zł przesądza także korespondencja email prowadzona przez strony. Nie powielając ustaleń faktycznych przypomnienia wymaga, że w jej toku w grudniu 2020 roku H. D. dwukrotnie podnosiła okoliczność nieuwzględnienia przez powódkę w rozliczeniu spornej kwoty. Za pierwszym razem powódka odpisała, że wpłaty były kwitowane i poprosiła
o przesłanie zdjęć pokwitowań, za drugim razem na wiadomość o treści „chyba pamięta pani, że 07-12-2020 r. poszłyśmy do mnie na ul. (...) i dałam pani 10.000 zł bez pokwitowania (jak się okazuje popełniłam bardzo duży błąd)”, odpowiedziała „błędem jest nierozliczenie się z nami”. W obu więc przypadkach powódka nie zaprzeczyła, że kwota 10.000 zł została jej wręczona. W ocenie Sądu, gdyby powódka faktycznie otrzymała jedynie 49.000 zł, takie jej zachowanie byłoby pozbawione racjonalności. O ile w przypadku niewielkich kwot można założyć, że wykonawca może nie pamiętać, czy zostały uiszczone, czy też nie, o tyle w odniesieniu do spornej sumy nie sposób przyjąć, że osoba zawodowo trudniąca się wykonywaniem remontów nie zaprzecza stanowczo, gdy inwestor niezasadnie podnosi, że dokonał jej wpłaty. Pamiętać należy, że w owym czasie powódka zmagała się z kłopotami finansowymi, niewątpliwie liczyła każdą przysłowiową złotówkę, nie do pomyślenia byłaby więc sytuacja, w której nieprawdziwe stwierdzenie „dałam pani 10.000 zł bez pokwitowania (jak się okazuje popełniłam bardzo duży błąd)” skitowałaby ona słowami „błędem jest nierozliczenie się z nami”. Zdaniem Sądu opisana wyżej postawa powódki daje asumpt do jedynego możliwego do przyjęcia z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania, ale i wiedzy życiowej wniosku,
a mianowicie, że poza kwotą 49.000 zł uiszczoną w transach w październiku
i listopadzie 2020 roku, H. D. zapłaciła powódce w dniu 7 grudnia 2020 roku także sumę 10.000 zł. Skoro więc łącznie I. K. otrzymała 59.000 zł, to także dla omówionego wyżej wariantu nr 1 rozliczenia z kwotą do zapłaty 55.722,47 zł, należność ta została z naddatkiem opłacona.
Mając powyższe na uwadze, Sąd oddalił powództwo w całości.
O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu o art. 98 k.p.c., zasądzając od powódki na rzecz pozwanej kwotę 4.100 zł, obejmującą wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika w stawce minimalnej 3.600 zł oraz zaliczkę na poczet wynagrodzenia biegłego.
Ponadto, na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd nakazał pobrać od powódki kwotę 1.689,79 zł, tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Mając powyższe na względzie orzeczono, jak w sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Anna Bielecka-Gąszcz
Data wytworzenia informacji: