VIII C 503/20 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi z 2022-12-09

Sygnatura akt VIII C 503/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 grudnia 2022 roku

Sąd Rejonowy dla Łodzi - Widzewa w Łodzi VIII Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Asesor sądowy Justyna Stelmach

Protokolant: stażysta Justyna Osiewała-Wawrowska

po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2022 roku w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa A. G.

przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę

1.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4.686,40 zł (cztery tysiące sześćset osiemdziesiąt sześć złotych czterdzieści groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 maja 2017 roku do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

3.  zasądza od powódki na rzecz pozwanego kwotę 143,24 zł (sto czterdzieści trzy złote dwadzieścia cztery grosze) tytułem zwrotu kosztów procesu;

4.  nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa
w Ł. tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych:

a)  od powódki kwotę 230,58 zł (dwieście trzydzieści złotych pięćdziesiąt osiem groszy), przy czym kwotę tę pobrać z zasądzonego w punkcie 1. (pierwszym) wyroku roszczenia,

b)  od pozwanego kwotę 409,92 zł (czterysta dziewięć złotych dziewięćdziesiąt dwa grosze), przy czym kwotę tę pobrać z zaliczki uiszczonej przez pozwanego przelewem w dniu 31 lipca 2018 roku;

5.  nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi na rzecz:

a)  powódki kwotę 66 (sześćdziesiąt sześć) złotych tytułem nadpłaconej opłaty sądowej,

b)  pozwanego kwotę 2.381,09 zł (dwa tysiące trzysta osiemdziesiąt jeden złotych dziewięć groszy) tytułem niewykorzystanej części zaliczek.



Sygn. akt VIII C 503/20

UZASADNIENIE

W dniu 30 stycznia 2019 roku powódka A. G., reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, wytoczyła przeciwko pozwanemu (...) S.A.
w W. powództwo o zapłatę kwoty 3.000 zł tytułem częściowego zadośćuczynienia oraz kwoty 2.308,60 zł tytułem częściowego odszkodowania obejmującego koszty leczenia oraz opieki osób trzecich i koszty dojazdów do placówek medycznych, obie kwoty
z ustawowymi odsetkami od dnia 8 października 2016 roku do dnia zapłaty. Ponadto wniosła o zasądzenie od pozwanego zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu pełnomocnik wyjaśnił, że w dniu 8 września 2016 roku doszło do zdarzenia komunikacyjnego, w wyniku którego powódka doznała uszkodzeń ciała w postaci stłuczenia kręgosłupa szyjnego i głowy. Sprawca szkody był ubezpieczony w zakresie OC u pozwanego. Po wypadku powódka korzystała
z konsultacji medycznych, rehabilitacji i fizykoterapii, nosiła kołnierz ortopedyczny przez okres 3 tygodni. Wymagała także opieki ze strony osób trzecich w wykonywaniu czynności życia codziennego, którą sprawował jej mąż. Pomoc ta była niezbędna przez 3 tygodnie od zdarzenia po 3 godziny dziennie, a następnie do końca listopada przez 1 godzinę dziennie, co przy stawce 11 zł za godzinę daje łączny koszt na poziomie 1.353 zł. Powódka poniosła także wydatek związany z badaniem RM – 350 zł, czterema konsultacjami ortopedycznymi –
4 x 120 zł, zakupem leków przeciwbólowych – ok. 40 zł, dojazdami na konsultacje lekarskie – 85,60 zł (10,70 zł x 4 dni x 2). Pełnomocnik podniósł ponadto, że poszkodowana do chwili obecnej skarży się na dolegliwości bólowe kręgosłupa szyjnego, boi się podróżować samochodem, a w trakcie snu korzysta z kołnierza ortopedycznego. Na koniec wskazał, że pozwany odmówił uznania zgłoszonych mu roszczeń.

(pozew k. 3-9)

W odpowiedzi na pozew pozwany, reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika, wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki zwrotu kosztów procesu. Pełnomocnik zaprzeczył, aby powódka w wyniku przebytego zdarzenia doznała jakiejkolwiek krzywdy, trwałego/długotrwałego uszczerbku na zdrowiu oraz opisanych
w pozwie dolegliwości. Wskazał, że na miejsce wypadku nie były wzywane żadne służby ratunkowe, co świadczy o tym, że nie był on groźny. Zwrócił uwagę, że poszkodowana dopiero po kilku godzinach udała się na pogotowie, że badanie RM przeprowadzono miesiąc po kolizji i w jego wyniku nie stwierdzono istotnych zmian pourazowych, badanie to wykazało natomiast istnienie zaawansowanych zmian zwyrodnieniowych. Odnośnie wizyt lekarskich podniósł, że miały one kontrolny charakter, co całościowo prowadzi do wniosku, że dolegliwości będące następstwem wypadku nie były znaczne. Pełnomocnik podważył także wpływ zdarzenia na życie prywatne i zawodowe powódki, w tym konieczność korzystania przez nią z opieki osób trzecich. Ponadto zakwestionował wysokość dochodzonego w sprawie odszkodowania akcentując, że powódka przedłożyła wyłącznie faktury na kwotę 470 zł.

(odpowiedź na pozew k. 29-39)

W toku procesu stanowiska stron nie uległy zmianie. Po wydaniu opinii przez biegłych sądowych powódka rozszerzyła pozew w zakresie zadośćuczynienia do kwoty 5.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie jak w pozwie. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa także w jego rozszerzonym kształcie.

(pismo procesowe k. 120-120v., k. 221-222v., k. 230-231v., protokół rozprawy k. 224-226,
k. 235-235v., k. 250-250v., k. 261-262, k. 277)

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 8 września 2016 roku doszło do wypadku drogowego, w wyniku którego poszkodowana została A. G.. Kierowany przez powódkę samochód marki R. został uderzony bocznie, a następnie „przeciągnięty” na odległość 20-30 metrów.
W wyniku zdarzenia powódka poczuła dwa szarpnięcia, pierwsze w momencie uderzenia, drugie, gdy samochód został przekręcony.

Po wypadku powódka znajdowała się w szoku, była roztrzęsiona. Na miejsce zdarzenia została wezwana policja.

Uwzględniając uszkodzenia samochodu R. skupione w prawej bocznej części nadwozia, nie można wykluczyć, że uderzenie innego pojazdu w tę część nadwozia mogło skutkować gwałtownym ruchem głowy kierującej i przemieszczeniem się jej ciała.

(dowód z przesłuchania powódki 00:25:12-00:50:36 elektronicznego protokołu rozprawy
z dnia 29 października 2021 roku, zeznania P. G. 00:08:30-00:25:12 elektronicznego protokołu rozprawy z dnia 29 października 2021 roku, pisemna opinia biegłego J. D. k. 92-111, okoliczności bezsporne)

Jeszcze w dniu zdarzenia z uwagi na dolegliwości bólowe powódka udała się do (...) w Ł., gdzie w wyniku przeprowadzonych badań rozpoznano u niej skręcenie kręgosłupa szyjnego oraz stłuczenie głowy. Zalecono noszenie kołnierza ortopedycznego oraz wystawiono zwolnienie lekarskie do dnia 30 września 2016 roku.

Następnie powódka wdrożyła leczenie w poradni ortopedycznej. W jego trakcie zarekomendowano wykonanie badania RM kręgosłupa szyjnego, zlecono magneto-
i laseroterapię. Zwolnienie lekarskie przedłużono do dnia 25 października 2016 roku. Koszt wizyty lekarskiej wyniósł 120 zł.

W przeprowadzonym w dniu 17 październiku 2016 roku badaniu rezonansu magnetycznego stwierdzono zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kręgosłupa szyjnego. Z powyższego tytułu powódka poniosła wydatek w wysokości 350 zł. Po badaniu zlecono rehabilitację, którą powódka odbyła odpłatnie w 2 cyklach.

Z dniem 22 listopada 2016 roku powódka zakończyła leczenie ortopedyczne.

Powódka podjęła decyzję o wdrożeniu prywatnego leczenia i rehabilitacji po tym, jak ustaliła czas oczekiwania na wizytę lekarską/zabiegi w ramach NFZ.

(dowód z przesłuchania powódki 00:25:12-00:50:36 elektronicznego protokołu rozprawy
z dnia 29 października 2021 roku, zeznania P. G. 00:08:30-00:25:12 elektronicznego protokołu rozprawy z dnia 29 października 2021 roku, dokumentacja medyczna k. 11-15, k. 26, faktura k. 19, k. 20)

Z punktu widzenia rehabilitacji medycznej w wyniku przebytego wypadku powódka doznała skręcenia kręgosłupa szyjnego w mechanizmie „smagnięcia biczem” w przebiegu samoistnej przedwczesnej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Zdarzenie to nie skutkowało trwałym, ani długotrwałym uszczerbkiem na jej zdrowiu.

Bezpośrednio po wypadku konieczne było unieruchomienie odcinka szyjnego kręgosłupa w kołnierzu ortopedycznym oraz zastosowanie leków przeciwbólowych, których koszt wynosił ok. 40 zł. Poniesione przez powódkę koszty konsultacji ortopedycznych
i badania RM były uzasadnione ze względu na długie okresy oczekiwania w ramach NFZ (do poradni ortopedycznej około 2-4 miesięcy, na badanie RM do 6 miesięcy).

Cierpienia fizyczne powódki spowodowane bólem pourazowym oraz niewygodnym kołnierzem ortopedycznym były znaczne w pierwszych 3 tygodniach po wypadku. Od
4 tygodnia zaczęły się zmniejszać poprzez mierne do niewielkich i ustąpiły w drugiej połowie listopada 2016 roku.

W okresie noszenia kołnierza ortopedycznego poszkodowana musiała korzystać
z pomocy osób trzecich w czynnościach higieniczno-toaletowych i codziennych wymagających częstego schylania się lub unoszenia obu kończyn górnych powyżej poziomu głowy (sprzątanie) oraz przenoszenia ciężarów ponad 3 kg (zakupy) w wymiarze 3 godzin dziennie. Po odstawieniu kołnierza pomoc była potrzebna przez kolejne 6 tygodnie po
1 godzinie dziennie.

W zakresie rokowań na przyszłość nie można wykluczyć wpływu przedmiotowego urazu na przyspieszenie rozwoju istniejących u powódki zmian zwyrodnieniowych.

(pisemna opinia biegłego z zakresu rehabilitacji medycznej k. 70-74)

Z neurologicznego punktu widzenia powódka na skutek wypadku doznała urazu kręgosłupa w odcinku szyjnym w mechanizmie whiplash injury, który nie skutkował uszczerbkiem na jej zdrowiu. Przebyte zdarzenie nie miało wpływu na ujawnienie się stwierdzonych w badaniu RM zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa szyjnego.

Okres gojenia się zmian w aparacie więzadłowym kręgosłupa po urazie, jak
u powódki, wynosi zwykle 3 tygodnie. Przez pierwsze 2 tygodnie dolegliwości bólowe są znaczne, po czym łagodnieją. W okresie noszenia kołnierza ortopedycznego powódka mogła wymagać pomocy osób trzecich w wymiarze 3 godzin dziennie.

(pisemna opinia biegłego neurologa k. 85-86, pisemna uzupełniająca opinia biegłego neurologa k. 131-132)

Z ortopedycznego punktu widzenia na skutek zdarzenia z dnia 8 września 2016 roku powódka doznała urazu skrętnego kręgosłupa szyjnego typu „smagnięcia biczem”, który nałożył się na istniejące zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego. Uraz ten nie skutkował uszczerbkiem na zdrowiu powódki.

Leczenie powódki po wypadku wymagało unieruchomienia kręgosłupa szyjnego
w kołnierzu ortopedycznym przez 3 tygodnie, w którym to okresie poszkodowana w sposób uzasadniony korzystała odpłatnie z zabiegów rehabilitacyjnych. Uzasadnione było również odpłatne wykonanie badania RM. Koszt zakupu leków przeciwbólowych w okresie leczenia powódki wynosił ok. 50 zł.

Cierpienia fizyczne powódki mogły być dość znaczne w okresie pierwszych 2-3 tygodni po wypadku. Po tym czasie jako umiarkowane i stopniowo zmniejszające się
w okresie dalszych 4-6 tygodni.

Ograniczenia w życiu codziennym spowodowane wypadkiem dotyczyły dźwigania cięższych przedmiotów, wykonywania cięższych prac porządkowych w okresie pierwszych
3 tygodni od urazu. W tym czasie powódka wymagała dodatkowej pomocy w wymiarze ok. 3 godzin dziennie przy wykonywaniu takich czynności jak noszenie zakupów, gotowanie obiadu, sprzątanie, a następnie w okresie kolejnych 3 tygodni przez ok. 1 godzinę dziennie
w zakresie czynności typu sprzątanie, noszenie cięższych zakupów.

Przebyte zdarzenie może mieć wpływ na dalszy, szybszy postęp samoistnej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa.

(pisemna opinia biegłego ortopedy k. 150-152, pisemna uzupełniająca opinia biegłego ortopedy k. 173-174, k. 195)

Powódka A. G. ma 46 lat, z zawodu jest pomocnikiem księgowej. Powódka korzystała po wypadku z pomocy męża przy wykonywaniu czynności życia codziennego
w postaci ubierania się, mycia, sprzątania, przygotowywania posiłków, robienia zakupów, opieki nad dziećmi. Pomimo przebytego leczenia i rehabilitacji nadal okresowo uskarża się na dolegliwości bólowe, pojawiła się u niej obawa przed jazdą samochodem

(dowód z przesłuchania powódki 00:25:12-00:50:36 elektronicznego protokołu rozprawy
z dnia 29 października 2021 roku, zeznania P. G. 00:08:30-00:25:12 elektronicznego protokołu rozprawy z dnia 29 października 2021 roku)

W chwili przedmiotowego zdarzenia, jego sprawca miał zawartą umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody związane z ruchem pojazdów, z tytułu której odpowiedzialność ponosi pozwany.

Po zgłoszeniu szkody pozwanemu, wdrożył on postępowanie likwidacyjnego. W jego toku zostały wydane opinie lekarskie na gruncie których przyjęto, że powódka w wyniku zdarzenia nie doznała uszczerbku na zdrowiu. Lekarz orzecznik z zakresu neurologii stwierdził uraz skrętny odcinka szyjnego oraz powierzchowne stłuczenie głowy.

Pismem z dnia 27 marca 2017 roku, doręczonym w dniu 4 maja 2017 roku, powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 10.000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz 4.500 zł tytułem odszkodowania za zwiększone potrzeby. W odpowiedzi pozwany poinformował
o braku podstaw do uznania roszczeń powódki za zasadne.

(wezwanie do zapłaty k. 16-18, decyzja k. 21-22, potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia szkody
k. 45, opinia lekarska k. 46-47v., k. 48-50, 51-51v., k. 52-52v., okoliczności bezsporne)

Zgodnie z uchwałą nr LXIII/1342/13 Rady Miejskiej w Ł. z dnia 29 maja 2013 roku w sprawie określenia szczegółowych warunków przyznania i odpłatności za usługi opiekuńcze (…), cena za jedną godzinę usług opiekuńczych (niespecjalistycznych) w dacie zdarzenia z udziałem powódki wynosiła 11 zł. Stawka w tej wysokości nie uwzględniała świadczenia usług w soboty, niedziele i święta.

(okoliczności bezsporne)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił bądź jako bezsporny, bądź na podstawie dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, których prawdziwości ani rzetelności ich sporządzenia nie kwestionowała żadna ze stron. Za podstawę ustaleń faktycznych Sąd przyjął ponadto dowód z przesłuchania powódki oraz zeznania świadka. Depozycje te były logiczne i spójne, korespondowały ze sobą oraz z pozostałym materiałem dowodowym, ponadto ich wiarygodność nie była w toku procesu podważana przez stronę pozwaną. Wobec powyższego Sąd przyjął, iż odpowiadają one prawdzie i mogą stanowić
w pełni podstawę czynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Sąd oparł się ponadto na opiniach biegłych sądowych. Oceniając opinie biegłych Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania zawartych w ich treści wniosków, opinie te były bowiem rzetelne, jasne, logiczne oraz w sposób wyczerpujący objaśniające budzące wątpliwości kwestie. Opinie te
w pełni odnosiły się do zagadnień będących ich przedmiotem, wnioski biegłych nie budzą przy tym wątpliwości w świetle zasad wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a jednocześnie opinie zostały sporządzone w sposób umożliwiający prześledzenie - z punktu widzenia zasad wiedzy, doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania - analizy przez biegłych zagadnień będących ich przedmiotem. W opiniach uzupełniających biegli odnieśli się do zastrzeżeń zgłoszonych przez stronę pozwaną.

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Powództwo było zasadne i zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części.

W niniejszej sprawie znajdują zastosowanie zasady odpowiedzialności samoistnego posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody statuowane w przepisie art. 436 § 1 k.c., oraz – w związku z objęciem odpowiedzialności posiadacza pojazdu – sprawcy zdarzenia obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej – przepisy ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zwanej dalej ustawą.

W kwestii zakresu szkody i odszkodowania obowiązują reguły wyrażone w przepisach ogólnych księgi III Kodeksu cywilnego. Zastosowanie w przedmiotowej sprawie znajdują także przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące ubezpieczeń majątkowych.

W myśl przepisu art. 822 § 1 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Zaś zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy,
z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Ubezpieczyciel odpowiada w granicach odpowiedzialności sprawcy szkody – odpowiada za normalne następstwa działania bądź zaniechania, z którego szkoda wynikła. Wysokość odszkodowania winna odpowiadać rzeczywistym, uzasadnionym kosztom usunięcia skutków wypadku, ograniczona jest jedynie kwotą określoną w umowie ubezpieczenia (art. 824 § 1 k.c., art. 36 ustawy).

Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu (art. 35 ustawy).

Zakład ubezpieczeń w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej wynikającej z umowy ubezpieczenia przejmuje obowiązki sprawcy wypadku.

Poszkodowany w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczeń bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń (art. 19 ust. 1 ustawy, art. 822 § 4 k.c.).

W przedmiotowej sprawie zdarzeniem rodzącym odpowiedzialność odszkodowawczą strony pozwanej jest zdarzenie komunikacyjne z dnia 8 września 2016 roku, w konsekwencji którego obrażeń ciała doznała powódka. Pozwany ubezpieczyciel nie kwestionował swojej legitymacji procesowej biernej, ani podstawy swojej odpowiedzialności. Nie zgadzał się natomiast z wysokością dochodzonej kwoty, twierdząc, że na skutek zdarzenia powódka nie doznała uszczerbku na zdrowiu, ani krzywdy, podważał również zasadność roszczenia odszkodowawczego.

Stosownie do treści art. 444 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Natomiast, jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty (§ 2 art. 444 k.c.).

Ponadto, w przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 k.c.).

Zgodnie z ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie poglądem, zadośćuczynienie stanowi sposób naprawienia szkody niemajątkowej na osobie, wyrażającej się krzywdą
w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Inaczej niż przy odszkodowaniu,
w przypadku zadośćuczynienia, ustawodawca nie wprowadza jasnych kryteriów ustalania jego wysokości. Wskazuje jedynie ogólnikowo, iż suma przyznana z tego tytułu winna być odpowiednia.

W judykaturze i piśmiennictwie podkreśla się, że zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i jako takie musi mieć odczuwalną wartość ekonomiczną, jednocześnie nie może być nadmierne. Wskazuje się na potrzebę poszukiwania obiektywnych i sprawdzalnych kryteriów oceny jego wysokości, choć przy uwzględnieniu indywidualnej sytuacji stron (tak m.in. SN w wyroku z dnia 12 września 2002 roku, IV CKN 1266/00, LEX). Do podstawowych kryteriów oceny w tym zakresie zalicza się stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość obrażeń, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego, skutki w zakresie życia osobistego oraz zawodowego, konieczność wyrzeczenia się określonych czynności życiowych, korzystania z pomocy innych osób, czy wreszcie stopień przyczynienia się poszkodowanego i winy sprawcy szkody (tak m.in. SN w wyroku z dnia
4 czerwca 1968 roku, I PR 175/68, OSNCP 1968, nr 2, poz.37; w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 8 grudnia 1973 roku, III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz.145;
w wyroku z dnia 12 września 2002 roku, IV CKN 1266/00, LEX; w wyroku z dnia
19 sierpnia 1980 roku, IV CR 238/80, OSNCP 1981, nr 5, poz.81; w wyroku z dnia
30 stycznia 2004 roku, I CK 131/03, OSNC 2004 r, nr 4, poz.40). Przy ustalaniu zadośćuczynienia nie można więc mieć na uwadze wyłącznie procentowego uszczerbku na zdrowiu. Nie odzwierciedla on bowiem psychicznych konsekwencji doznanego urazu. Konieczne jest również uwzględnienia stosunków majątkowych społeczeństwa
i poszkodowanego, tak, aby miało ono dla niego odczuwalną wartość. Zważyć przy tym należy, iż doznanej przez poszkodowanego krzywdy nigdy nie można wprost, według całkowicie obiektywnego i sprawdzalnego kryterium przeliczyć na wysokość zadośćuczynienia. Charakter szkody niemajątkowej decyduje, bowiem o jej niewymierności (por. wyrok SN z dnia 9 lutego 2000 roku, III CKN 582/98, LEX), zaś pojęcie „odpowiedniej sumy zadośćuczynienia” użyte w art. 445 § 1 k.c. ma charakter niedookreślony (por. wyrok SN z dnia 28 września 2001 roku, III CKN 427/00, LEX). W konsekwencji w judykaturze za ugruntowane uznać należy stanowisko, że procentowo określony uszczerbek służy tylko jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia, a należne poszkodowanemu zadośćuczynienie nie może być mechanicznie mierzone przy zastosowaniu stwierdzonego procentu uszczerbku na zdrowiu (por. m.in. wyrok SA w Krakowie z dnia
17 lutego 2016 roku, I ACa 1621/15, LEX; wyrok SN z dnia 18 listopada 1998 roku, II CKN 353/98, LEX). Jak wyjaśnił przy tym Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 czerwca 2005 roku (I CK 7/05, LEX) mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowiłoby niedopuszczalne uproszczenie nieznajdujące oparcia w treści art. 445 § 1 k.c. Dlatego też w orzecznictwie wskazuje się, że oceniając wysokość należnej sumy zadośćuczynienia Sąd korzysta z daleko idącej swobody (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 lipca 2000 roku, II CKN 1119/98, LEX).

Kryterium pozwalającym na pewną obiektywizację rozmiaru szkody doznanej przez powódkę stanowi w niniejszej sprawie stopień długotrwałego uszczerbku na jej zdrowiu, który wynosi 0%. Skoro jednak uszczerbek na zdrowiu jest tylko jednym z elementów istotnych dla oceny adekwatności zadośćuczynienia, jego wymiar powinien uwzględnić wszystkie zachodzące w przedmiotowej sprawie okoliczności. Jak wyjaśniono wyżej, zadośćuczynienie przysługuje bowiem za doznaną krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) i cierpienia psychiczne (negatywne odczucia przeżywane
w związku z cierpieniami fizycznymi, niemożnością wykonywania działalności zawodowej
i wyłączeniem z życia codziennego). Sąd zobowiązany był zatem uwzględnić wszystkie zachodzące w przedmiotowej sprawie okoliczności, zwłaszcza takie jak nasilenie cierpień, trwałe następstwa, czy wiek poszkodowanej oraz jej wcześniejszy stan zdrowia, sposób życia.
W pierwszej kolejności zwrócić należy uwagę, że sam fakt, iż powódka nie doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu nie oznacza jeszcze, iż przebyte zdarzenie nie odbiło się na jej zdrowiu i nie skutkowało cierpieniami fizycznymi oraz psychicznymi. Powódka cierpiała na dolegliwości bólowe, które w początkowym okresie miały znaczne nasilenie, musiała wdrożyć leczenie przeciwbólowe oraz zabiegi rehabilitacyjne, przez okres 3 tygodni była zmuszona nosić kołnierz ortopedyczny. Oczywiście dolegliwości te – w zakresie w jakim pozostawały w związku przyczynowym z wypadkiem – miały przemijalny charakter, niemniej jednak przejściowo istotnie wpłynęły na funkcjonowanie powódki, negatywnie odbijając się na jej życiu codziennym. Przypomnienia wymaga, że wskutek zdarzenia powódka stała się częściowo zależna od osób trzecich i wymagała pomocy w okresie aż
9 tygodni, co niewątpliwie zdezorganizowało jej życie i miało negatywny wpływ na jej samopoczucie. Uwypuklenia wymaga również, że choć zmiany zwyrodnieniowe istniały
u powódki już przed wypadkiem, to jednak ujawnienie towarzyszących nim dolegliwości bólowych, które w różnym natężeniu utrzymują się do dnia dzisiejszego, nastąpiło właśnie wskutek zdarzenia, co wynika z relacji powódki oraz jej męża. O ile więc same zmiany miały charakter samoistny, nie sposób wiązać ich powstania z wypadkiem, o tyle samo to zdarzenie sprawiło, że powódka zaczęła odczuwać ich występowanie. Co więcej sam wypadek
i doznany w nim uraz może wpłynąć na przyspieszone pogłębianie się tych zmian wraz
z upływem czasu. Dodatkowo nie można tracić z pola widzenia faktu pojawienia się
u powódki zaburzeń w sferze psychicznej pod postacią lęku przed jazdą samochodem. Wyjaśnienia wymaga w tym miejscu, że każdy wypadek komunikacyjny jest niewątpliwie dużym przeżyciem, łączącym się z ogromnym stresem, co ma negatywny wpływ na psychikę poszkodowanego. Twierdzenie, że powódka w wyniku wypadku nie doznała krzywdy nie znajduje zatem jakichkolwiek podstaw i nie wytrzymuje konfrontacji ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Z drugiej strony należało uwzględnić okoliczność, że przebieg leczenia powódki był typowy, niepowikłany, leczenie to zostało zakończone, a powódka poza okresowym odczuwaniem dolegliwości bólowych powróciła do pełnej sprawności. O czym była już mowa, wpływ na rozmiar zadośćuczynienia miała również rozpoznana u powódki samoistna choroba zwyrodnieniowa.

Uwzględniając powyższe okoliczności, rodzaj i rozmiar doznanej przez A. G. krzywdy, jak też dyrektywę przyznawania umiarkowanego zadośćuczynienia,
w ocenie Sądu uzasadnione roszczenie z tego tytułu wyraża się kwotą 3.000 zł. Żądanie powódki ponad tę kwotę Sąd uznał za zawyżone.

Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego koszty. Korzystanie z pomocy innej osoby i koszty z tym związane stanowią koszty w rozumieniu powoływanego przepisu.
Z depozycji powódki oraz świadka wynika, że wymagała ona pomocy osób trzecich
w wykonywaniu czynności życia codziennego, na powyższe zwrócili także uwagę biegli sądowi. Pomoc ta była niezbędna przez pierwsze 3 tygodnie przez okres 3 godzin dziennie,
a następnie przez dalsze 6 tygodni po 1 godzinie dziennie, na co zwrócił uwagę biegły
z zakresu rehabilitacji. Łącznie zatem powódka wymagała pomocy w wymiarze 105 godzin (21 dni x 3 godziny + 42 dni x 1 godzina). Uwzględniając przyjętą w pozwie stawkę za godzinę opieki na poziomie 11 zł wyliczoną na podstawie uchwały Rady Miejskiej w Ł.
z dnia 29 maja 2013 roku w sprawie określenia szczegółowych warunków przyznania
i odpłatności za usługi opiekuńcze (…), koszt pomocy wyraża się kwotą 1.155 zł. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że stawka ta została przypisana do usług niespecjalistycznych (usługi specjalistyczne wyceniono na 16 zł), a także nie uwzględnia świadczenia pomocy w weekendy i dni świąteczne (wówczas stawka wzrasta o 100%), choć niewątpliwie powódka korzystała z pomocy męża m.in. w soboty i niedziele. Dlatego też
w ocenie Sądu stawka na przyjętym w pozwie poziomie nie może być postrzegana jako zawyżona. Relewantnym jest również przypomnienie, że dla uwzględnienia żądania poszkodowanego o zwrot kosztów opieki niezbędne jest jedynie ustalenie samej potrzeby otrzymania świadczenia medycznego, a nie rachunkowe wykazanie rzeczywistego poniesienia tych kosztów (por. m.in. wyrok SA w Warszawie z dnia 8 maja 2013 roku, I ACa 1385/12, LEX; wyrok SA w Łodzi z dnia 30 kwietnia 2013 roku, I ACa 30/13, LEX; wyrok SA
w S. z dnia 27 września 2012 roku, I ACa 292/12, LEX; wyrok SN z dnia 8 lutego 2012 roku, V CSK 57/11, LEX). W tym miejscu przytoczenia wymaga również pogląd wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 29 października 2013 roku (I ACa 573/13, LEX), w pełni akceptowany przez Sąd Rejonowy, zgodnie z którym, wykonywanie opieki przez osobę niewykwalifikowaną (np. członka rodziny) nie zmienia charakteru przyznanych na tą opiekę kwot oraz nie uchyla obowiązku zakładu ubezpieczeń wynikającego z zawartej umowy o odpowiedzialności cywilnej ze sprawcę wypadku (tak też SN w wyroku z dnia 4 marca 1969 roku, I PR 28/69, OSNC 1969/12/229).

W zakresie kosztów wizyt lekarskich, badania RM, zakupu leków, dojazdów do placówek medycznych, wyjaśnienia wymaga, że co do zasady były one uzasadnione, na co zwrócili uwagę biegli sądowi. Niemniej jednak zgodnie z ciężarem dowodu (art. 6 k.c.,
art. 232 k.p.c.) powódka powinna udowodnić swoje roszczenie odszkodowawcze. O ile
w przypadku zakupu leków przeciwbólowych Sąd może oprzeć się na opiniach biegłych
i uznać koszt na poziomie 40 zł za właściwy, o tyle w przypadku wizyt lekarskich powinnością powódki było przedstawienie dowodów nie tylko na to, że miały one miejsce, ale również na to, że każda z tych wizyt wiązała się z określonym kosztem. Powódka wprawdzie złożyła rachunek na kwotę 120 zł dotyczy on jednak wyłącznie jednej konsultacji medycznej. Znamienne jest, że powódka załączyła także rachunek za badanie RM, dziwi zatem, dlaczego w zakresie pozostałych wizyt u lekarza – przy założeniu, że były odpłatne – powódka nie zachowała faktury/rachunku. Nie można przy tym tracić z pola widzenia okoliczności, że powódka w swojej relacji powołuje się na kilka wizyt, nie precyzując jednak dokładnie ich liczby. Dlatego też Sąd uznał, że powódka zdołała wykazać wyłącznie koszt jednej wizyty lekarskiej (120 zł) oraz badania RM (350 zł). Powyższa konkluzja pociągała za sobą konieczność zmodyfikowania kosztów dojazdu z kwoty 85,60 zł za 4 wizyty do kwoty 21,40 zł za jedną wizytę. Wyjaśnienia wymaga w tym miejscu, że skorzystanie z art. 444 § 1 k.c. nie może być powiązane jedynie z możliwością skorzystania z usług publicznej służby zdrowia. Poszkodowany ma prawo wyboru w zakresie miejsca leczenia, spoczywa na nim jednak obowiązek wykazania potrzeby przeprowadzenia danego rodzaju leczenia, zabiegu, operacji w szpitalu prywatnym oraz wielkości kosztów z tym związanych. Nie może też zostać pozbawiony właściwego leczenia w odpowiednim terminie (por. m.in. wyrok SA w Szczecinie z dnia 28 listopada 2013 roku, III APa 3/12, L.). Na powyższe wskazał również Sąd Najwyższy wyjaśniając, iż świadczenie ubezpieczyciela w ramach umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych obejmuje także uzasadnione i celowe koszty leczenia oraz rehabilitacji poszkodowanego niefinansowane ze środków publicznych. W przypadku powódki celowość wydatków na wizyty lekarskie i badanie RM w świetle opinii biegłych nie budzi wątpliwości, jednocześnie za niesporne uznać należy, że w warunkach polskiej służby zdrowia czas oczekiwania na badania/wizyty u lekarza specjalisty nie należy do najkrótszych, na co poza biegłymi zwróciła także uwagę powódka w złożonych wyjaśnieniach.

Reasumując roszczenie odszkodowawcze powódki okazało się zasadne w zakresie kosztów: opieki – 1.155 zł, zakupu leków – 40 zł, wizyty lekarskiej – 120 zł, badanie RM – 350 zł oraz dojazdu do placówki medycznej – 21,40 zł, a więc łącznie co do kwoty 1.686,40 zł.

Mając powyższe na uwadze Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 4.686,40 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 maja 2017 roku do dnia zapłaty, oddalając pozew w pozostałym zakresie.

Zasadą prawa cywilnego jest, że dłużnik popada w opóźnienie, jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie, w którym stało się ono wymagalne. Termin wymagalności świadczeń przysługujących poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów określa art. 14 ust. 1 ustawy, zgodnie z którym zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W przypadku gdyby wyjaśnienie w terminie,
o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego
(art. 14 ust. 2 ustawy). Godzi się ponadto przypomnieć, że zobowiązanie z tytułu odszkodowania ma charakter bezterminowy, przekształcenie go w zobowiązanie terminowe następuje zaś w drodze wezwania wierzyciela skierowanego do dłużnika do spełnienia świadczenia. W niniejszej sprawie powódka wezwała pozwanego do zapłaty należnych jej kwot pismem doręczonym w dniu 4 maja 2017 roku. W piśmie tym nie oznaczono terminu na spełnienie świadczenia, wobec czego winno to nastąpić niezwłocznie (art. 455 k.c.). Stąd też Sąd zasądził odsetki od dnia 5 maja 2017 roku.

O kosztach procesu rozstrzygnięto w oparciu o art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. zasądzając od powódki na rzecz pozwanego kwotę 143,24 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy kosztami faktycznie poniesionymi a kosztami, które strona powodowa powinna ponieść (powódka wygrała sprawę w 64% ponosząc koszty procesu w wysokości 2.200 zł, natomiast pozwany poniósł koszty w kwocie 4.308,99 zł). Na koszty powódki złożyły się kwotą 266 zł opłaty sądowej od pozwu, 1.800 zł wynagrodzenia pełnomocnika, 134 zł opłaty od powództwa części rozszerzonej . Na koszty pozwanego złożyły się: 1.800 zł wynagrodzenia pełnomocnika, 2.508,99 zł wykorzystanych zaliczek.

Na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c. Sąd nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych: od powódki z zasądzonego w punkcie 1 wyroku roszczenia kwotę 230,58 zł, od pozwanego
z zaliczki uiszczonej przelewem w dniu 31 lipca 2018 roku kwotę 409,92 zł. Ponadto Sąd nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi na rzecz: powódki kwotę 66 zł tytułem nadpłaconej opłaty sądowej, pozwanego kwotę 2.381,09 zł tytułem niewykorzystanej części zaliczek.

Z uwagi na powyższe orzeczono jak w wyroku.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Monika Karajewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację:  Asesor sądowy Justyna Stelmach
Data wytworzenia informacji: